Znany Lekarz

Najnowsze wpisy

Polecamy

Ginekolog Warszawa

Znajdź lekarza!

Polecane

Muszę przyznać, że ostatnio bardzo miło zaskoczył mnie rozwój technologii w naszym kraju. Chciałam umówić się do lekarza, o czym poinformowałam moją koleżankę. Niestety nie mam kiedy udać się do przychodni, ponieważ placówka jest czynna w godzinach, w których ja zawsze pracuję. Wtedy moja koleżanka oświeciła mnie. Powiedziała, że teraz można rejestrować się do lekarzy poprzez Internet. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, jednak szybko zorientowałam się, że jest to rewelacyjne rozwiązanie nie tylko dla osób, które z powodu pracy nie mają kiedy podejść do przychodni. Myślę, że głównie powinny na tym zyskać osoby starsze. Większość tych osób ma dzieci bądź wnuki, które potrafią obsługiwać komputer. Wystarczy więc, że osoba obeznana z Internetem kliknie kilka razy i już babcia jest umówiona na przykład do kardiologa. To pozwala zaoszczędzić jej czasu i przede wszystkim sił na chodzenie do przychodni jedynie po to żeby zapisać się do specjalisty na jakiś termin. Poza tym fenomenalne jest to, że podczas rejestracji online widzimy kalendarz dostępnych wizyt u konkretnego specjalisty i możemy wybrać sobie godzinę i termin jaki nam najbardziej odpowiada. Nie musi to być pierwszy z kolei, ponieważ wiadomo, ze większość osób pracuje i wizytę musi dopasować do swojego grafiku w pracy. Poza tym jest również możliwość wyszukania specjalisty, co również jest bardzo przydatne. Kiedy chcemy skorzystać z porady dermatologa w innej poradni aniżeli w tej do której uczęszczamy wystarczy wpisać miasto i skonkretyzować jakiego lekarza poszukujemy. Podczas rejestracji zostajemy powiadomieni mailowo o zarezerwowanym dla nas terminie i na dodatek dzień przed wizytą dostajemy sms’a z przypomnieniem. Myślę, że jest to naprawdę rewelacyjne rozwiązanie.

Wyczerpanie fizyczne

wyczerpanie organizmu

Czasami człowiek nie umie wyczuć, że dochodzi do kresu własnych sił i zmusza swój organizm do nadwysiłku. Różnie bywa, dajemy radę, pracujemy w pocie czoła, długo tak możemy i jesteśmy dumni, że jesteśmy wciąż wydajni i w pełni sił. Można jednak się srogo przejechać . Przykładem tego jest mój mąż.. Grał spektakl w Gdyni, na gościnnych występach.

Przed wyjazdem nad morze pracował przez dwa tygodnie po 12 godzin 8 godzin dziennie na scenie a wieczorami chodził na treningi, bo regularnie trenuje sporty walki. Był w szoku, że od tylu dni wspaniale funkcjonuje i dobrze się czuje. W dniu przedstawienia poszliśmy z przyjaciółmi nad morze, pospacerowaliśmy po plaży, popływaliśmy, zjedliśmy wspaniałego dorsza w porcie, potem krótka próba tuż przed występem. W trakcie spektaklu po pierwszym akcie, postanowił nabrać sił i wypił kolejną (chyba z 6!) kawę. Niestety to nie był najlepszy pomysł. Serce zaczęło mu bić jak oszalałe. Wyszedł na scenę ale już z niej nie zszedł o własnych siłach. Stracił przytomność, dyskretnie zniesiono go ze sceny na teatralny korytarz i wezwano pogotowie ratunkowe. Przyjechała karetka i zabrano męża na pogotowie. Odzyskał przytomność w karetce i oczywiście bardzo był zdziwiony co w niej robi. Zaczął dowcipkować, że to zbyteczne, żeby go odwieźli z powrotem do teatru. Po przebadaniu męża przez dyżurnego internistę okazało się, że ma skrajnie wyczerpany organizm i zalecono 2 tygodnie bezwzględnego odpoczynku i zwolnienie. Niezbyt mu się to uśmiechało bo lubi być w nieustającym ruchu jednak wyczerpanie fizyczne zrobiło swoje. Na szczęście jest już to za nami, chociaż jak to mój mąż mówi: przede wszystkim wreszcie się wyspał, nadrobił lektury, obejrzał sporo dobrych filmów i posłuchał ulubionych płyt. A więc morał jest taki – zachowajmy we wszystkim umiar :)

 

Warte uwagi